|
BLOG
22 czerwca 2009, 14:12
Tragiczny wypadek we Wrocławiu
Czytam, czytam i oczom nie wierzę. Trzech durniów urządziło sobie wyścigi po ulicach miasta a pismacy chrzanią o jakimś "wypadku".
Przecież to była próba samobójstwa, a nie "tragiczny wypadek". Na szczęście udana, bez skutków ubocznych w postaci innych ofiar w ludziach. A przecież mogłoby być jeszcze bardziej "wypadkowo", nieprawdaż nasi kochani medio-wyrobnicy? KOMENTARZE
1. 22 czerwca 2009, 19:40 Też się ciesze, że nikt postronny nie zginął. A tamci z BMW wyeliminowali się dla naszego dobra. 3. 22 czerwca 2009, 22:41 Mnie także nie szkoda ....umcyków.Tym bardziej że ostatnio i na mojej spokojnej ulicy koleś w BMW robił cyrkiel na skrzyżowaniu.....i żałuję jedynie że nie przy...ł w pobliskie drzewo bo 50 metrów dalej bawiły się dzieciaki na huśtawkach i nie wiadomo było czy aby nie spróbuje jeszcze z kolejną blond panienką poharcować... 4. 23 czerwca 2009, 00:21 A ja zastanowiłbym się 100 razy zanim napisałbym publicznie, że nie szkoda mi czyjeś śmierci. Tym bardziej, że nic o nim nie wiem poza tym, że co najmniej raz w życiu zrobił głupią rzecz. I była to ostatnia rzecz, którą zrobił. 5. 25 czerwca 2009, 18:23 Marek Matusiewicz.
Wielu takich wpisów jak Twój znajduje się pod moim tekstem na temat wypadku na portalu Radia Wrocław http://www.prw.pl/articles/view/12053/kolejny-tragiczny-wypadek-cztery-osoby-nie-zyja
Poczytaj może najdzie Cię jakaś refleksja. Bo mnie jedna po przeczytaniu Twojego wpisu naszła jedna... DODAJ KOMENTARZ
|
AUTOR
Architekt, urbanista, wykładowca, czasami urzędnik, czasami przywoływany przez politykę...
ARCHIWUM BLOGA
KOMENTOWANE
CZYTANE
Niedowiarkom... (25) KOMENTOWANE
CZYTANE
|
![]() |