|
BLOG
18 maja 2012, 11:31
Między modelem teoretycznym a praktyką polityczną
Dyskusja na temat Rio de Janeiro wywołała skojarzenia z brakiem dyskusji na tematy wrocławskie.
Nie tak dawno Stowarzyszenie Akcja Park Szczytnicki ogłosiło konkurs na całościowe rozwiązanie problemu Wielkiej Wyspy. Stowarzyszeniu asumpt do takiego działania dało stanowisko władz miasta w kwestii konieczności wschodniego "domknięcia" Obwodnicy Śródmiejskiej. Na konkurs wpłynęło siedem prac. Większość z nich postulowała - ze względu na unikalny w skali europejskiej charakter kompozycji przestrzennej WW - przeniesienie owego "domknięcia" OŚ na ul. Opatowicką (z kontynuacją aż do obwodnicy Kowal) i realizację - niezbędnego dla Biskupina i Sępolna -Mostu Południowego, w pewnym oddaleniu (w kierunku wschodnim) od lansowanej przez magistrat "Alei Wielkiej Wyspy". Ważnym dla proponowanego przebiegu była koncepcja budowy dwujezdniowej ulicy w tunelu naziemnym (środkowa dolna ilustracja), pełniącym jednocześnie rolę wału przeciwpowodziowego. Zarówno fakt społecznej inicjatywy jak i wyniki konkursu zostały zbagatelizowane przez miejskich decydentów. rozwój sytuacji pokazał, że ambitna władza przegrała budowę"Alei WW" w Sądzie Administracyjnymz powodów...formalnych. Podczas analizy prac konkursowych, uwagę moją zwrócił brak dostępności, unikalnych w skali polskiej obiektów (Park-ZOO-Hala), za pośrednictwem komunikacji zbiorowej (z kierunku dzielnic południowych Wrocławia). Dlatego też - idąc tropem zaproponowanym przez uczestników konkursu - zasugerowałem, aby osią dotychczasowego "domknięcia" wprowadzić w obszar WW komunikację szynową, wyprowadzoną z wrocławskiego Dworca Głównego. Doprowadzenie w rejon projektowanej przeprawy odbywałoby się ulicą Na Niskich Łąkach. Łącznik proponowałem zakończyć na stacji Wrocław Sołtysowice. W wyniku tego obszar centralny miasta mogłaby opasać bezkolizycja obwodnica kolei miejskiej. Oba teoretyczne modele, zdaniem decydentów lub zaprzyjaźnionych dziennikarzy, zasługują jedynie na zamilczenie. O przepraszam, pomysły APS zasługują jeszcze na epitety, z których stwierdzenie "idiotyczne" zdają się być przysłowiową bułką z masłem... p.s O jakości dyskusji wrocławskich świadczy "odwaga" autora strony, który o sobie napisał: Autorem tej strony jest młody wrocławianin. Nie z wyboru, lecz rodowity. Wkurza go obecna polityka komunikacyjna miasta, megalomania i przereklamowanie miasta jako doskonałego miejsca dla turystów, a nie dla mieszkańców.Irytuje go to, że włodarze mówią, że stawiają na komunikację miejską, a ich działania zupełnie temu zaprzeczają. Nie podoba mu się wizja budowania, poszerzania istniejących dróg do absurdalnych amerykańskich standardów autostradowych, obniżanie standardu transportu publicznego i podwyższanie cen biletów, które napędza to całe błędne koło.Autor jest także założycielem strony o komunikacji miejskiej, którą prowadzi od 8 marca 2007 r., a co się zwie Transportnews. Marek Natusiewicz
KOMENTARZE
1. 18 maja 2012, 17:32 Pomińmy sprawę młodego wrocławianina. Dobrze urodzeni zawsze chcieli mieć większe prawa, najczęściej nie wiedomo za co. Problem zagospodarowania przestrzennego miast, tych dużych i małych, nie jest łatwy do rozwiazania, ale główny kłopot w tym, że albo tych planów zagospodarowania nie ma, albo są, ale tak często bywają zmieniane, że to prawie to samo, jakby ich nie było. Nie ma nawet jakiegoś rozsądnego pomysłu na ogólny sposób porządkowania zabudowy miast, a miejscowi gospodarze, wybrani przez nas do sprawowania swoich funkcji, są w swych poczynaniach właściwie nieograniczeni, by nie powiedzieć bezkarni. Duże miasto, wiele problemów, uzyskanie zgody, co do wykorzystania przestrzeni miejskiej, wszystkich zainteresowanych stron trudne do wyobrażenia. Czy w małych miastach jest lepiej? Nie. Tu panem jest burmistrz i nikt mu nie podskoczy. Urbaniści, miejscowi architekci, no, i deweloperzy!, szaleją. Konserwatorzy zabytków do tych szaleństw przykładają rękę. A wszystko dla "dobra" mieszkańców. Od złych decyzji można się odwołać, a jakże, tylko, że w sprawie zagospodarowania terenu odwołanie rozpatruje ten, który plany zagospodarowania opracowuje. A jak ma poczucie misji, jak czuje się wręcz namaszczony do pełnienia swojej funkcji, to nie ma to siły! W miejscach będących oazą spokoju, do których pouciekało wielu byłych mieszkańców Wrocławia wciskają się deweloperskie obiekty, pojawiają się maszty z przekaźnikami telefonii saltelitarnej, powstają obok siebie dwa, czasem nawet trzy markety, przy okazji załatwiają wielu drobnych sklepikarzy, wszystko "dla dobra". Konserwatorzy zabytków narzucają odtwarzanie dawnej linii zabudowy, ale czy po to, by odtwarzać jakieś zabytki? Powstają wąskie uliczki z koszmarną zabudową, z wiecznie zapchanymi miejscami do parkowania, z szalejącym podczas budowy styropianem (wysokiej jakości materiał budowlany!!!! - tak często przecież deweloperzy reklamują materiał z którego wykonują swoje straszydła). Temu, kto uciekł z Wrocławia na tzw prowincję,(kiedyś tak, teraz 30, 50 km, jakż to prowincja), powoli zabierają, to czego szukał poza Wrocławiem. A jak mu przychodzi dojeżdżać do pracy, do Wrocławia od strony Poznania, to widzi drogę S5 po remoncie, który w zasadzie niczego nie zmienił, ani bezpieczeństwa, ani przepustowosci (nie mylić z "przelotowością" dróg, to domena min.transportu). Ci, którzy codziennie muszą jeździć po Wrocławiu wrzody żełądka mają zapewnione, a w słuzbie zdrowia jest, jak jest. Kiedy ogłądam zabudowę szeregową (6m moduł) na wrocławskich bielanach, tę blisko centrów handlowych, to wyć się chce, choć nie widać księżyca. Panie Marku, ja wiem, że Pan o tym pisze, ale czy Pańskie środowisko nie ma realnego pomysłu na to, co z tym wszystkim zrobić? Za chwilę tu się nie da żyć, tam się nie da żyć. Będziemy wyjeżdżali gdzieś tam, na daleką północ, gdzie działki dają za darmo? Tylko, jak się przyzwyczaić do tego, że dzień trwa 6 miesięcy, a noc wcale nie jest krótsza. DODAJ KOMENTARZ
|
AUTOR
Architekt, urbanista, wykładowca, czasami urzędnik, czasami przywoływany przez politykę...
ARCHIWUM BLOGA
KOMENTOWANE
CZYTANE
ZERO z kontekstem (39) KOMENTOWANE
CZYTANE
|
![]() |